Żywiołak – Czarodzielnica

Ostatnia noc kwietnia. Ciemna, mroczna, po chwili roziskrzona płomieniami nowo rozpalonych ognisk. Słychać śmiech i gwar zabawy. W głębi lasu, pomiędzy wysokimi pniami drzew, na szczytach wzniesień, między milczącymi głazami, wokół płomieni tańczą Czarownice. Za krzaków wychylają się psotne chochliki, skrzaty i rusałki. W cieniu, prawie niewidoczne stoją upiory…

O ile o celtyckiej Beltain, czy germańskiej Nocy Walpurgii słyszało wielu, o tyle o słowiańskiej Czarodzielnicy już rzadko kto. Czarodzielnica to święto pogańskie obchodzone z 30 kwietnia na 1 maja, rozpoczynające nową, ciepłą porę roku. Święto oznaczające czas wzrostu. Wygasza się wówczas stare ognie i rozpala nowe, Ognie ku czci Welesa (nazwa ta jest faktyczną nazwą święta).

W zasadzie zachowało się niewiele informacji na temat obrządku, nie mniej jednak, można sięgnąć do opisów Nocy Walpurgi, obchodzonej do dzisiaj, w których odnajdziemy paralelizmy do naszych słowiańskich obrządków i bóstw (np. walpurskie prowadzenie bydła przez dwa ogniska – słowiański Weles, opiekun bydła) oraz informacje, mogące przybliżyć nam obraz uroczystości.

O Czarodzielnicy wspomina w swojej twórczości zespół Żywiołak, utalentowana grupa muzyczna, tworząca muzykę z ramienia folku, w stylu neo-ludowym. Utwór ten można znaleźć na płycie Nowa Ex Tradycja z 2008r. Czarodzielnica od samego początku wprowadza nas w  akustyczno-transowy świat pełen magii i postaci ze świata pogańskich wierzeń, silnie operując naszą wyobraźnią. Brawurowo prowadzone wokale, krzyki, jęki zawodzenia i wiedźmie śmiechy, splecione w silnym uścisku z oryginalnym instrumentarium, takim jak baraban, terakotki, lira korbowa czy fidel, w iście hard-folkowym stylu przepełniają nas muzyką i energią, aż prosząc o powstanie sprzed komputera i pędzenie na sabat, do kręgu sióstr, by w blasku ognia tańczyć do upadłego, i witać Nowe. 🙂

 


back witch 5