Peelingów domowych ciąg dalszy

– peeling solny
2 Łyżki gruboziarnistej soli lub soli morskiej zalewamy oliwą z oliwek do momentu, aż powstanie gęsta papka. Po wykonaniu peelingu wklepujemy w złuszczane miejsca mocno nawilżający krem lub balsam.

– peeling cukrowy
Pół szklanki grubego cukru mieszamy z łyżką cukru waniliowego i łyżką płynnego miodu, dodajemy ulubiony żelu pod prysznic lub zalewamy oliwką aż do uzyskania półpłynnej, dość gęstej konsystencji. Do mieszanki można dodać kilka kropel olejku eterycznego o świeżym, cytrusowym zapachu. Dzięki temu zabieg pielęgnacyjny będzie prawdziwą ucztą dla zmysłów!

– peeling kawowy
Parzymy tzw. "kawę po turecku" tak, by wyszło około pół szklanki fusów, które odsączamy i studzimy. Dodajemy oliwkę lub żel pod prysznic do momentu aż powstanie bardzo gęsta lub półpłynna masa (w zależności od upodobań). Dla zwiększenia walorów zapachowych mieszankę możemy wzbogacić w szczyptę cynamonu i imbiru (szczególnie zimą, gdy marzymy o kąpieli rozgrzewającej)

– peeling z papai
Papaję obieramy, usuwamy pestki, miksujemy w blenderze. Łyżeczkę żelatyny rozpuszczamy w odrobinie ciepłej wody i mieszamy z miąższem papai- tak powstałą maseczkę nakładamy na twarz. Jeśli dobrze zastygnie możemy zdzierać ją niczym maseczkę peel-off lub zmyć ciepłą wodą.

– peeling z piasku

http://wizaz.pl/Pielegnacja/Trendy-w-pielegnacji/Peelingi-domowej-produkcji