Miejsce MOCY na Podlasiu

jest o tyle niezwykłe, że znajduje się w środku puszczy i dlatego łatwo zaobserwować, jak bardzo odróżnia się od reszty lasu. Na swego rodzaju polanie rosną jabłonie, grusze i głogi, w miejsce typowych dla tutejszych lasów dębów, olch, świerków i brzóz. Możliwe, że w XIX w. istniało tu obozowisko pasterzy wypasających bydło w lesie. Trudno jednak wyjaśnić, dlaczego wiele drzew otaczających polanę rozgałęzia się z jednego pnia na dwa, trzy i cztery drzewa. Osoby znające puszczę twierdzą, że jest to zjawisko dość rzadkie, zdumiewa zwłaszcza nagromadzenie tylu „zmutowanych” drzew w jednym miejscu.

Wreszcie, nie da się nie zauważyć kamieni ułożonych w krąg, z wielkim głazem pośrodku. Najlepiej spojrzeć na nie z góry, z wieży widokowej ufundowanej przez – a jakże – producenta piwa „Żubr”. Być może chodzi o to, by wzmocnić doznania w miejscu mocy. Wpływ spożywania alkoholu w tak niecodziennym miejscu nie został jednak jeszcze zbadany przez żadną naukę. Badania geodezyjne wykazały, że kamienie są wkopane w ziemię na głębokość ponad dwóch metrów, a na powierzchni widać jedynie ich czubki! Czy oznacza to, że zostały tu ustawione tak dawno, że zdążyła je przykryć tak gruba warstwa ściółki? Zdecydowanie więcej tu pytań, niż odpowiedzi. Jaką funkcję pełniły głazy? Czy było to pogańskie obserwatorium słoneczne, kalendarz, miejsce kultu? Stworzyli je Słowianie czy lud zamieszkujący te tereny przed naszymi pradziadami?

więcej


back witch 5